Kleszcze to zmora wielu właścicieli czworonogów. Te niewielkie pajęczaki potrafią uprzykrzyć życie naszemu pupilowi i nam samym. Gdy zauważymy kleszcza u psa, często pojawia się panika i pytanie: usuwać samodzielnie czy od razu jechać do weterynarza? Warto zachować spokój, ale też działać szybko. W poniższym poradniku wyjaśniamy, co robić krok po kroku, gdy znajdziesz kleszcza na swoim psie, kiedy do weterynarza należy się udać, a także jak zapobiegać kolejnym ukąszeniom. Dowiesz się, dlaczego kleszcze są groźne, jak bezpiecznie je usuwać oraz na jakie objawy zwrócić uwagę po ukąszeniu, by nie przeoczyć rozwijającej się choroby odkleszczowej.
Dlaczego kleszcze są groźne dla psa?
Kleszcz wpięty w skórę psa może wydawać się drobiazgiem, ale konsekwencje mogą być poważne. Ukąszenie kleszcza samo w sobie zazwyczaj nie boli psa i często pozostaje niezauważone przez długi czas. Problem w tym, że kleszcze przenoszą choroby odkleszczowe – groźne schorzenia wywoływane przez różne patogeny obecne w ciele kleszcza. Podczas żerowania kleszcz może wprowadzić do krwiobiegu psa niebezpieczne mikroorganizmy. W naszym klimacie do najczęstszych chorób przenoszonych przez kleszcze należą m.in. babeszjoza, borelioza, anaplazmoza i erlichioza. Ich przebieg bywa ciężki – powodują wysoką gorączkę, osłabienie, problemy z narządami wewnętrznymi, a nieleczone mogą doprowadzić nawet do śmierci zwierzęcia. Dla przykładu babeszjoza atakuje krwinki czerwone psa, prowadząc do anemii i uszkodzenia narządów, natomiast borelioza (choroba z Lyme) wywołuje zapalenia stawów oraz rozmaite objawy neurologiczne.
Niestety, wraz z ociepleniem klimatu zagrożenie kleszczami trwa praktycznie cały rok. Kiedyś uważano, że sezon na kleszcze to wiosna i lato (od marca do października), dziś jednak nawet łagodne zimowe dni mogą skutkować aktywnością tych pajęczaków. Kleszcze bytują w trawach, krzewach i na niskich gałęziach drzew – można je spotkać nie tylko w lesie, ale i w miejskim parku czy przydomowym ogródku. Wystarczy krótki spacer w wysokiej trawie, by na psa przedostał się nieproszony pasażer. Dlatego każdy właściciel powinien wiedzieć, jak chronić swojego pupila przed kleszczami oraz co zrobić, gdy kleszcz u psa już się pojawi.
Jak rozpoznać kleszcza na psie?
Regularne oglądanie psa jest niezwykle ważne, zwłaszcza po spacerach w miejscach, gdzie mogą występować kleszcze. Pasożyty te najczęściej wybierają miękkie, dobrze ukrwione obszary ciała psa, gdzie skóra jest cienka. Jeśli Twój pies ma gęstą sierść, kleszcz może pozostać niewidoczny na pierwszy rzut oka – warto więc dokładnie przeglądać futro i sprawdzać skórę psa dłońmi, centymetr po centymetrze. Szczególną uwagę zwróć na okolice, w które kleszcze lubią się wczepiać:
- okolice głowy i szyi – zwłaszcza wokół uszu, na szyi, pod obrożą,
- pachy (pachwiny przednich łap) oraz pachwiny tylnych łap,
- okolice pyska i fafli, a także pod brodą,
- przestrzenie między palcami łap i okolice pazurów,
- wewnętrzną stronę ud, brzuch i klatkę piersiową,
- okolice ogona i skórę pod ogonem.
Kleszcz na psie początkowo wygląda jak malutka, płaska brązowa lub czarna kropeczka o wielkości zaledwie kilku milimetrów. W miarę jak pije krew, jego odwłok pęcznieje i przybiera jasnoszary lub beżowy kolor – wtedy pasożyt przypomina już ziarnko grochu przyczepione do skóry. Głaszcząc lub czesząc psa, możesz wyczuć pod palcami niewielki, odstający guzek – to także może być wgryziony kleszcz. Jeśli pies intensywnie się drapie lub gryzie w jednym miejscu po spacerze, koniecznie to sprawdź – być może próbuje sam pozbyć się intruza. Im szybciej znajdziesz i usuniesz kleszcza, tym lepiej dla zdrowia pupila.
Jak prawidłowo usunąć kleszcza u psa?
Znajdując kleszcza na psie, trzeba działać od razu. Im krócej kleszcz pije krew, tym mniejsze ryzyko, że zdąży zarazić psa chorobą. Usuwanie kleszcza nie jest skomplikowane, ale wymaga ostrożności. Najważniejsze to nie ściskać i nie uszkodzić pasożyta podczas wyciągania, aby nie wycisnąć zawartości jego ciała do rany. Oto kroki bezpiecznego usunięcia kleszcza:
- Przygotuj narzędzia. Najlepiej użyć specjalnej pęsety do kleszczy, haczyka (tzw. kleszczołapki) lub innego przyrządu przeznaczonego do usuwania tych pajęczaków. Zwykła pinceta też się sprawdzi, byle miała wąskie końce. Załóż jednorazowe rękawiczki, jeśli masz, aby nie dotykać kleszcza gołymi palcami.
- Uchwyć kleszcza jak najbliżej skóry. Rozchyl sierść psa i złap kleszcza tuż przy skórze. Złapanie go za napęczniały odwłok (tylną część ciała) może spowodować, że go zgnieciesz – tego chcemy uniknąć. Chwyć pewnie, ale delikatnie, za główkę kleszcza lub tuż nad nią.
- Wyciągnij zdecydowanym ruchem. Możesz wykręcić kleszcza (obracając pęsetą lub haczykiem w dowolnym kierunku, zgodnie z zaleceniami – nie ma to dużego znaczenia) lub po prostu pociągnąć prosto w górę stanowczym, lecz nie szarpanym ruchem. Ważne, by zrobić to płynnie i pewnie, nie ciągnąc kleszcza kawałkami.
- Sprawdź, czy kleszcz został usunięty w całości. Obejrzyj wyjętego kleszcza – powinien mieć całą główkę i odnóża. Upewnij się, że w skórze psa nic nie zostało. Jeśli widzisz w ranku czarny punkcik lub fragmenty aparatu gębowego kleszcza, może być konieczne ich wyciągnięcie igłą albo zgłoszenie się do weterynarza (o tym więcej za chwilę).
- Zdezynfekuj miejsce po ukąszeniu. Po wyjęciu kleszcza przemyj rankę środkiem odkażającym, np. octeniseptem lub spirytusem. Dzięki temu zabijesz drobnoustroje mogące znajdować się w ranie i zmniejszysz ryzyko infekcji skóry.
- Zabezpiecz kleszcza i posprzątaj. Wyciągniętego pasożyta najlepiej unicestwić – można go zgnieść np. między dwoma twardymi przedmiotami (nie palcami!) lub utopić w alkoholu. Uważaj, by krew z kleszcza nie zabrudziła otoczenia. Po wszystkim dokładnie umyj ręce.
Nigdy nie smaruj kleszcza tłuszczem, alkoholem ani innymi substancjami przed jego usunięciem. To popularny „domowy sposób”, który jednak przynosi więcej szkody niż pożytku. Kleszcz pod wpływem takiego drażnienia może zwrócić zawartość swojego przewodu pokarmowego do rany, co znacząco zwiększa ryzyko zakażenia psa chorobą. Nie przykładaj też do kleszcza ognia ani gorącej zapałki – takie metody są niebezpieczne i dla psa, i dla Ciebie. Unikaj gołego wyrywania pasożyta palcami – łatwo go wtedy rozerwać. Jeżeli używasz narzędzia do usuwania kleszczy, nie ściskaj go zbyt mocno i staraj się nie przekręcać wielokrotnie w różne strony. Cała operacja powinna trwać jak najkrócej, ale zachowaj opanowanie i precyzję.
Kiedy udać się do weterynarza z psem ukąszonym przez kleszcza?
W większości przypadków pojedynczego kleszcza można bezpiecznie usunąć samodzielnie w domu. Są jednak sytuacje, w których wizyta u lekarza weterynarii jest wskazana lub wręcz niezbędna. Nie warto zwlekać z profesjonalną pomocą, jeśli cokolwiek budzi Twój niepokój. Weterynarz oceni stan psa, usunie pasożyta w całości i zaproponuje dalsze postępowanie (np. badania lub profilaktykę). Poniżej najważniejsze sytuacje, kiedy należy skontaktować się z weterynarzem:
- Nie umiesz usunąć kleszcza – gdy boisz się samodzielnie podjąć ten krok albo pies nie pozwala na manipulowanie przy skórze. Weterynarz zrobi to sprawnie i bezboleśnie, minimalizując stres zwierzaka.
- Główka kleszcza została w skórze – jeśli podczas wyciągania urwała się część pasożyta i pozostała w rance, koniecznie udaj się do lecznicy. Lekarz oczyści ranę, usunie resztki kleszcza sterylnymi narzędziami i zdezynfekuje miejsce ukąszenia. Dzięki temu zmniejszy ryzyko miejscowego zakażenia oraz powikłań.
- Miejsce po ukąszeniu źle wygląda – np. pojawiła się duża opuchlizna, zaczerwienienie, sączy się wydzielina lub rana nie chce się goić. Silna reakcja skórna albo ropień po kleszczu wymagają oceny weterynarza. Może okazać się potrzebne podanie leku przeciwzapalnego lub antybiotyku miejscowo bądź ogólnie.
- Pies dziwnie się zachowuje po ukąszeniu – jakiekolwiek niepokojące objawy zdrowotne w dniach i tygodniach następujących po ugryzieniu przez kleszcza to sygnał, by niezwłocznie udać się do weterynarza. Omówimy je dokładniej za chwilę, ale już teraz zapamiętaj: apatia, brak apetytu, gorączka, osłabienie czy ciemny mocz u psa po przejściu kleszcza to alarm, którego nie wolno ignorować.
- Kleszcz był długo wczepiony – jeżeli zauważyłeś, że pasożyt musiał żerować na psie przez dłuższy czas (np. jest mocno opity krwią) albo nie wiesz, jak długo tkwił w skórze, warto udać się do lekarza. Weterynarz może zalecić kontrolne badanie krwi psa w kierunku chorób odkleszczowych lub wczesne wdrożenie leczenia zapobiegawczego.
- Masz wątpliwości co do stanu zdrowia psa – czasem właściciel po prostu czuje, że z pupilem dzieje się coś nie tak. Jeśli intuicja podpowiada Ci, że po kontakcie z kleszczem pies nie jest w pełni formy, lepiej zasięgnąć opinii specjalisty. Choćby dla własnego spokoju – weterynarz zbada psa, zmierzy mu temperaturę, oceni parametry życiowe i ewentualnie zaleci dalsze kroki.
- Chcesz zabezpieczyć psa na przyszłość – wizyta u weterynarza nie musi odbywać się tylko w sytuacji awaryjnej. Jeżeli do tej pory nie stosowałeś żadnej profilaktyki przeciwkleszczowej lub nie masz pewności, czy robisz to prawidłowo, lekarz weterynarii doradzi najlepsze rozwiązania (o profilaktyce piszemy w dalszej części).
Podczas wizyty weterynarz fachowo usunie kleszcza i oczyści ranę po ukąszeniu, a przy okazji dokładnie zbada Twojego psa pod kątem wczesnych objawów chorób odkleszczowych. W naszej Przychodni Weterynaryjnej BemoVet na warszawskim Bemowie taki zabieg to rutynowa, szybka procedura, niewymagająca znieczulenia – po krótkiej wizycie pies od razu wraca do domu. Dysponujemy nowoczesnym zapleczem diagnostycznym, więc na miejscu możemy w razie potrzeby od ręki wykonać badanie krwi (np. w kierunku babeszjozy) i natychmiast rozpocząć leczenie. Tak szybka interwencja znacznie zwiększa szanse na pełny powrót do zdrowia pupila.
Objawy chorób odkleszczowych u psa
Jak wspomniano, obserwacja psa po ukąszeniu kleszcza jest niezwykle istotna. Pierwsze symptomy chorób odkleszczowych mogą pojawić się po kilku dniach, ale czasem występują dopiero po 1-3 tygodniach od ugryzienia. Każdy opiekun powinien znać podstawowe oznaki, które mogą świadczyć o rozwijającej się chorobie odkleszczowej u zwierzaka. Do typowych objawów należą:
- Apatia i osowiałość – pies nagle traci energię, staje się smutny, nie wita nas już z entuzjazmem, większość czasu leży i sprawia wrażenie chorego.
- Brak apetytu – zwierzę odmawia jedzenia lub wyraźnie mniej je, co wcześniej mu się nie zdarzało.
- Gorączka – podwyższona temperatura ciała (pies może być wyraźnie rozpalony, unika ruchu, dużo pije, ciężko oddycha). Normalna temperatura psa wynosi ok. 38-39°C, przy chorobie może wzrosnąć nawet powyżej 40°C.
- Blade lub zażółcone dziąsła – kiedy delikatnie uniesiesz fafle psa, zauważysz, że błony śluzowe jamy ustnej są bardzo blade (co wskazuje na anemię) lub żółtawe (możliwa żółtaczka). To sygnał poważnych zmian w organizmie.
- Ciemny mocz – mocz przybiera kolor herbaty, coca-coli lub staje się czerwonawy. Tak objawia się hemoglobinuria, charakterystyczna dla babeszjozy – świadczy o niszczeniu czerwonych krwinek i przenikaniu barwnika krwi do moczu.
- Kulawizna lub sztywność stawów – pies zaczyna utykać na jedną lub kilka łap, ma trudności ze wstawaniem, niechętnie się porusza. Bóle stawów i mięśni mogą wskazywać na boreliozę.
- Wymioty lub biegunka – pojawiają się niekiedy przy ciężkim przebiegu choroby odkleszczowej, świadcząc o uogólnionej infekcji i osłabieniu organizmu.
- Drgawki, zaburzenia neurologiczne – w zaawansowanych stadiach niektórych chorób (np. gdy babeszjoza poważnie uszkodzi układ nerwowy lub w przypadku odkleszczowego zapalenia mózgu) mogą wystąpić problemy neurologiczne: drżenia, kłopoty z koordynacją ruchów, napady drgawkowe.
Wszystkie powyższe symptomy powinny skłonić Cię do natychmiastowej wizyty u weterynarza. Choroby odkleszczowe rozwijają się dynamicznie – przykładowo babeszjoza może w ciągu zaledwie paru dni doprowadzić psa do skrajnego osłabienia. Leczenie tych schorzeń wymaga specjalistycznej terapii (najczęściej podawania odpowiednich leków i kroplówek, czasem transfuzji krwi przy silnej anemii, długotrwałej antybiotykoterapii w przypadku boreliozy itp.) i nigdy nie powinno być przeprowadzane na własną rękę. Im wcześniej lekarz zdiagnozuje problem, tym większa szansa na uratowanie zdrowia, a nawet życia naszego pupila.
Jak chronić psa przed kleszczami?
Zdecydowanie lepiej zapobiegać ugryzieniom, niż potem martwić się skutkami. Profilaktyka przeciwkleszczowa to obecnie stały element dbania o zdrowie zwierząt. Na rynku dostępnych jest wiele preparatów odstraszających i zabijających kleszcze – różnią się formą, czasem działania oraz skutecznością. Najpopularniejsze z nich to:
- Krople typu spot-on – aplikowane bezpośrednio na skórę psa, zwykle na karku. Substancja rozprowadza się po skórze i chroni zwierzę przez kilka tygodni.
- Obroże przeciwkleszczowe – nasączone specjalnymi środkami, które uwalniają się stopniowo. Dobra obroża może działać nawet przez 5-8 miesięcy. Pamiętaj, by była odpowiednio dobrana do wagi psa i założona zgodnie z instrukcją (zbyt luźna obroża nie zadziała skutecznie).
- Tabletki doustne – dostępne u weterynarzy smakowe tabletki, które podaje się psu jak smakołyk. Zawierają substancje zabijające pasożyty krwiopijne. Działają od wewnątrz i zapewniają ochronę na kilka tygodni do kilku miesięcy (w zależności od preparatu). Ich zaletą jest brak zapachu i wygoda stosowania, wadą – to wciąż chemia, którą musi przetworzyć organizm psa, więc należy je stosować z rozwagą i według wskazań lekarza.
- Spraye i aerozole – preparaty do spryskiwania sierści psa przed spacerem. Działają krótkotrwale, ale mogą być dodatkowym zabezpieczeniem, np. gdy wybierasz się z pupilem w miejsce wręcz rojące się od kleszczy (las, wysokie trawy na łące). Trzeba pokryć sprayem całe ciało psa, omijając okolice pyska i oczu.
- Środki naturalne i domowe – na rynku pojawiają się też olejki eteryczne i ziołowe preparaty przeciwkleszczowe. Mogą działać wspomagająco (np. zapach lawendy czy geranium częściowo odstrasza kleszcze), ale nie powinny być jedyną formą ochrony, bo ich skuteczność bywa niewystarczająca.
Wybór odpowiedniej metody zależy od stylu życia psa, jego zdrowia (np. ewentualnych alergii) oraz od środowiska, w jakim przebywa. Najlepiej skonsultować się z weterynarzem, który doradzi, jaki preparat będzie najskuteczniejszy i najbezpieczniejszy dla Twojego pupila. W Przychodni Weterynaryjnej BemoVet dostępny jest pełen wachlarz sprawdzonych produktów przeciwkleszczowych – nasi lekarze pomogą dobrać idealną ochronę dostosowaną do potrzeb psa (i kota również, jeśli go posiadasz). Pamiętaj, że zabezpieczać zwierzę trzeba regularnie, przez cały rok, a nie tylko w szczycie sezonu. Żaden środek nie daje 100% gwarancji, dlatego oprócz stosowania preparatów zawsze kontroluj sierść i skórę psa po powrocie ze spaceru.
Dodatkowe środki ostrożności też mają znaczenie. Jeśli mieszkasz w domu z ogrodem, staraj się utrzymywać trawnik krótko skoszony i usuwaj zbędne sterty liści czy gałęzi – to potencjalne kryjówki kleszczy. Na spacerach omijaj wysokie trawy i gęste zarośla, zwłaszcza jeśli wiesz, że Twój pies nie ma na sobie świeżo zastosowanego środka przeciwkleszczowego. Możesz również rozważyć zaszczepienie psa przeciw boreliozie (istnieje taka szczepionka – zapytaj o nią weterynarza), choć pamiętaj, że nie chroni ona przed innymi chorobami przenoszonymi przez te pasożyty.
Zadbaj o bezpieczeństwo swojego pupila
Kleszcze to poważne zagrożenie, ale dzięki wiedzy i odpowiednim działaniom możemy zminimalizować ryzyko. Naucz się rozpoznawać i usuwać kleszcze u swojego psa, obserwuj go uważnie po każdym ukąszeniu i nie wahaj się szukać pomocy weterynaryjnej, gdy coś Cię niepokoi. Szybka reakcja często ratuje zdrowie, a nawet życie zwierzaka. Pamiętaj też o profilaktyce – lepiej zapobiegać, niż leczyć. Regularne stosowanie preparatów przeciwkleszczowych i przeglądanie sierści psa po spacerach to nawyki, które warto sobie wyrobić.
Jeśli Twój pies złapie kleszcza, zachowaj spokój. Teraz jesteś już przygotowany, by skutecznie się nim zająć lub w razie potrzeby skorzystać z pomocy lekarza. Dzięki temu Twój przyjaciel będzie mógł cieszyć się radosnymi spacerami bez niepotrzebnego ryzyka, a Ty – spokojem o jego zdrowie.
